NIEZMIENNY
Władimir Putin zmienił się – i to w oka mgnieniu. Z wroga demokracji, człowieka zdolnego do rozwiązań siłowych i nielegalnych (Litwinienko, Juszczenko), imperialisty – przedzierzgnął się w naszego przyjaciela, człowieka sympatycznego i zacnego (a także godnego bezgranicznego zaufania w kontekście smoleńskiego śledztwa). Zmienił się Adam Michnik, wspominający czule Lecha Kaczyńskiego i obiecujący rachunek sumienia za teksty o nim. Ba! Adam Michnik zmienił się nawet dwa razy, tam i z powrotem! Zmienił się Bronisław Komorowski, który nagle zamiast podśmiewywać się z Lecha Kaczyńskiego – postanowił realizować jego testament.
Kiedy młodzi ludzie związani z UPR, występując w programie “Młodzież kontra” zasugerowali, że tak naprawdę polityka polska się nie zmieni, młodzieżówki mainstreamowe solidarnie zażądały wyrzucenia tych złych ludzi z programu.
Tak, cały kraj się zmienił, cały naród, a nawet dwa narody. Ale w tym wszystkim pozostał jeden niezmienny. To obciążony “genem niezgody” Jarosław Kaczyński. Słusznie zauważył bowiem Grzegorz Schetyna: “w tym wieku ludzie się nie zmieniają”. Co innego Putin. Putin jest wszak o trzy lata młodszy (podobnie zresztą Komorowski). A poza tym przeżył wielką tragedię osobistą, która wywarła na nim niezatarte piętno.
Jarosław Kaczyński jest natomiast niezmienny. Tylko czy to aby nie jest cecha męża stanu, panie Schetyna?